Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 2178 Otrzymał 290 piw(a)
Wysłany: 2010-02-27, 11:05 Odcinek 38 (2x14)
Naomi oferuje Ivy pomoc w celu obniżenia tej niezręcznej sytuacji z Liamem i w trójkę wybierają się na wycieczkę, czego Naomi nigdy nie robiła. Naomi odkrywa ukryte zamiary Ivy, rozpoczyna się pomiędzy nimi walka. Naomi, Silver i Adrianna idą na zakupy do Palisades i spotykają Annie z Jasperem. Jasper szantażuje Annie zdjęciem, które dowodzi, że to ona spowodowała wypadek, ale ta daje mu ultimatum, co daje jej spokój. Znajomość Adrianny i Gii rozwija się, kiedy wspierają się nawzajem. Silver i Teddy myślą o wspólnych planach. Ryan spotyka w barze Laurel, wkrótce wsiadają do jej samochodu, gdzie będą mogli poznać się lepiej. Niespodziewany gość pojawia się u drzwi Wilsonów.
Odcinek całkiem fajny (wprawdzie bez liter nie wszystko rozumiem,ale ogólny sens łapie )
Miło było zobaczyć znowu wszystkie dziewczyny razem na pogaduchach.
Dobrze,że Annie choć trochę uwolniła się od Jaspera.( Scena w której on stoi i obserwuje jak grls siedzą w kawiarni przyprawia mnie o dreszcze- nie lubie takich psycho-obsesyjnych akcji )
Ciekawe co będzie z tego trójkącika N.L.I. W życiu to na dłuższą metę nie funkcjonuje- bo Liam super dogaduje się z Ivy, a Naomi tego nigdy nie zdzierży i będzie zazdrosna. Chłopak będzie musiał wybierać... Ja kibicuję Ivy,bo przynajmniej jak są razem nie zamulają, ale jak bedzie z Naomi to jakoś to przeboleję
_________________ Laughing gas these hazmats, fast cats,
Lining them up like ass cracks,
Ladies, homies, at the track
It's my chocolate attack.(...)
So don't stop, get it, get it
Until you're cheddar header.
Yo, watch the way I navigate
hahahahahhaa.
Dyrektorek nagrywa teleturniej i kozaczy przed rodziną wiedzą, sen Dixona, walka Ivy i Naomi na plaży- było się z czego pośmiać. Kto kibicował Silver i Tedowi może być zadowolony. Dziwi brak wzmianki o Navidzie. Brak Kelly ale wreszcie pojawia się Ryan Pytanie do poliglotów- co wyskoczyło Annie na laptopie gdy przerwała pisanie listu do rodziców??
Można się domyślać,że nawet jesli Jasper rzeczywiście odpuścił, to ktoś "całkiem przypadkiem" to przeczyta....
_________________ Laughing gas these hazmats, fast cats,
Lining them up like ass cracks,
Ladies, homies, at the track
It's my chocolate attack.(...)
So don't stop, get it, get it
Until you're cheddar header.
Yo, watch the way I navigate
hahahahahhaa.
Dołączyła: 28 Lut 2009 Posty: 43 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2010-03-18, 08:32
Odcinek całkiem w porządku, ale brakowało mu jakiegoś takiego... polotu.
Strasznie polubiłam Ivy i przyznam szczerze, że to ją najchętniej widziałabym u boku Liama, ale sądzę, że to mało prawdopodobne. L. i N. zaczynają się coraz lepiej dogadywać i pewnie w końcu staną się idealną parą (taką, jak niegdyś byli Naomi i Ethan). No coż... niestety.
Dixon wreszcie skończył ze swoimi kłamstewkami. To dobrze, ale związek Silver i Teddy'ego średnio mi się widzi. Nie podoba mi się, że chłopak jest takim graczem (tak, jak to powiedziała Silver - po Zimowym Balu miał dwie kolejne dziewczyny, chociaż rzekomo był zakochany w Silver). Pewnie skończy się na tym, że w końcu ją zdradzi i dziewczyna znów będzie miała złamane serce.
Jasper robi się przerażający. To jego "You HAVE to", kiedy rozmawiali o tym, że powinni pójść do łóżka, było straszne
Gia... nie mogę na nią patrzeć. Odrzuca mnie w tej dziewczynie zarówno wygląd, jak i gra aktorska. Ah i mam wrażenie, że skądś znam jej ex-girlfriend.
Odcinek nawet mi się podobał, ale były lepsze.
Podobała mi się akcja Ivy i Liama na stołówce i ta mina Naomi . Coraz bardziej lubie, Ivy chociaż zawsze ją lubiłam.
Jasper jest straszny ten jego wygląd i wogóle całe zachowanie robią się przerażające, nie znam aktora ale pasuje do tej roli psychola. Naprawdę żal mi Annie, ale dobrze, że wymysliła te ultimatum i nie poszła z nim do łóżka. Wreszcie się doczekałam bardzo brakowało mi wspólnych pogaduch Naomi, Silver, Annie i Adrianny, fajnie że Annie może znów spotykać się z przyjaciółmi, choc nie sądze że Jasper da jej spokój.
Ostatnio wkurza mnie trochę Silver. Moim zdaniem ostro zawiedzie się na tym całym Teddym (nie lubie go ) Ale Dixon z tym że jej nie powiedział że to jest siostra Tedd'iego a nie dziewczyna też przesadził.
Ryan dobrze, że (może) znalazł wreszcie normalną dziewczynę
a wracając do tej kobiety to jak tylko ją zobaczyłam to pomyslałam o niej że jest taka starsza wersją Ivy bardzo podobna do niej
_________________ 90210 <3
Gossip Girl <3
Ostatnio zmieniony przez Kubos 2010-03-19, 22:45, w całosci zmieniany 1 raz
Silver i Dj DX to koniec. miałam taką nadzieję, że zejdą się razem, bo Dixonowi się należy. ale płytka i komicznie wyglądająca panna S. wolała wybrać plejera, który wygląda jakby się pobił z betoniarką. i nawet szorty nie ratują Teddiego
matka Ivy to koszmar. jest nieatrakcyjna, kiepsko zagrana i wymuszona. Ryan leci na dno i to wyraźne - co się stało z seksowną barmanką? teraz woli hippisowskie śliwki?
Liam nie jest seksem. spójrzcie, miłe Panie, na jego ujęcie bo walce dziewcząt, jak stoi tam zmoczony. NOT zamiast hot. ale odzyskał razem z Naomi tę iskierkę, która jest jedyną (aktualnie) siłą napędową serialu. Ivy jest żałosna, ale przynajmniej widzimy że to wina genów :p [/i]
Ade jest urocza, ale akcja Gia/Amanda to pośmiewisko.
Jasper to freak, biedna Annie. jestem ciekawa kto odkryje ten plik z jej wyznaniem.
Harry rządzi. 'you TiVoed it!'
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kubos 2010-03-19, 22:45, w całosci zmieniany 1 raz
No i wreszcie stara Naomi, wreszcie chętnie na nią patrzyłam.
Niby szkoda Ive, ale z drugiej strony zachowywała się podstępnie. Jeśli leciała n a Lima, mogła walczyć o niego od początku, a nie teraz robić idiotkę z Naomi. Na szczęście ta jest czujna.
Annie poradziła sobie z Jasperem. Widać kto tu kogo ma w garści:P Zastanawia mnie kto znajdzie ten plik na laptopie. Cztery przyjaciółki ładnie wyglądały. Chociaż "przyjaciółki" to teraz pojęcie względne.
Dixon się wreszcie przyznał, a Silver i Teddy mają szansę. Ciekawe czy z niej skorzystają ;>
Miło było zobaczyć ten teleturniej na końcu odcinka, bo ostatnio oglądałam, któryś odcinek piątego sezonu BH, w którym Brandon i Clair chcieli wziąć w nim udział.
Ale Brandonowi szło zdecydowanie lepiej niż Dixonowi. Haha.
_________________
Hej, hej, to z Ciebie śmieję się.
O taaak, Ty wiesz lepiej jak ja żyję
Ostatnio zmieniony przez Kubos 2010-03-19, 22:46, w całosci zmieniany 1 raz
noo ten odcinek był świetny
może jestem zbyt uczuciowa ale aż się popłakałam jak biedna Naomi krzyczała na Liama i Ivy za to że nie potrafią się dogadać
Szkoda, że Ryan nie potrafi się pozbierać po tym co mu zrobiła Jen
może mi ktoś przypomnieć dlaczego przestał się spotykać z Kelly?
noo i cieszę się ze Dixon w końcu powiedział prawdę
i ostatnie sceny były po prostu genialne
czekam na następnuy odc
_________________ Miłości i pożądania mi nie zabierzesz choćbyś niewiem jak się starał
Uśmiałam się z Naomi i z bitwy.
Naomi=krzyk rozpaczy
_________________ Pozdrowienia dla:Dylan Mckay,lady,Barca 25.
Przepraszam jeśli o kimś zapomiałam
Dr Cuddy: Nie utrzymasz swojej reputacji, unikając pracy; klinika jest częścią twojej pracy. Chcę, żebyś ją wykonywał.
Dr House: Tak, ale jak mawiał filozof Jagger: „Nie zawsze możesz dostać to, czego chcesz”.
Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 2178 Otrzymał 290 piw(a)
Wysłany: 2010-03-19, 23:35
Związki wymagają poświęceń, dlatego zanim podejmie się jakąkolwiek decyzję, należy się mocno zastanowić, bo można wdepnąć w błoto. Można natknąć się na psychola, który swoje prawdziwe oblicze pokaże dopiero w chwili kryzysu, można wciągnąć się w sieć kłamstw, a skutki będą przykre czy też po prostu wdać się w bardziej fizyczne porachunki.
Co by nie mówić, być w szczęśliwym związku jest trudno. Przynajmniej w "90210".
Naomi i Liam powinni ograniczyć się do jednego, bądź wejść w trójkąt z Ivy. Inaczej są nie do zniesienia. Niesamowicie mdły Liam i nudna Naomi - to nie może być dobre. Chociaż o ile Naomi znajduje się w sytuacjach ekstremalnych (patrz: wybuch na plaży), tak Liam jest ciągle taki sam, a żeby zauważyć zmiany w mimice Matta Lantera w czasie trwania całego odcinka, trzeba byłoby się dokładnie przyjrzeć.
Zresztą Liam w połączeniu z Ivy też nie bardzo mi się podoba. Może nie ma to podłoża serialowego (problem nie tkwi w bohaterach), lecz problem tkwi w aktorach.
Scena walki na jedzenie na stołówce jest sztuczna i równie słaba, jak randki z Naomi.
Bardzo podoba mi się zaś krytykowany przez wszystkich Jasper. Jest to niesamowita postać, najciekawsza i kryjąca w sobie tajemnice. To się tutaj ceni. On nie jest zły. Jest chory i zakochany. Chorobliwie zakochany. Aż żal mi się go robi, kiedy widzę jego starania, jedyną rzeczą jaką pragnie jest Annie. Chce, żeby była ona z nim szczęśliwa. Nie chce wplątać jej w kłopoty. To szantażowanie można w jego wykonaniu uznać jako podryw.
Wiadomo, sprawa musi wyjść na jaw, nie bez powodu dokument został zapisany. Jednak myślę, że wejdzie to tylko w mały, zamknięty obieg.
Po miłym akcencie czas znowu kogoś skrytykować. A jest za co. Ktoś tu się chyba pogubił, to wszystko jest tak głupie i płytkie. Mowa tutaj o Silver i Teddy'm. Jeszcze w poprzednim odcinku on ją odrzucił, teraz, po wyjaśnieniu się sprawy z jego siostrą, wychodzi na to, że to Silver była tą, która nie chciała. Po co ona się nim w ogóle interesuje? Nie mam pojęcia. Najchętniej odseparowałbym od siebie całą trójkę - Silver, Teddy'iego, Dixona.
Dosyć dziwnie wypadł też Ryan. Wraca nagle taki załamany po stracie Jen, jakby był z nią w nie wiadomo jakim poważnym związku. Nie dość, że Ryan nigdy jakoś specjalnie się w niego nie angażował, to minęło już trochę czasu od ich rozstania. On zaś rozpacza, jakby właśnie rzuciła go kochająca żona po latach małżeństwa.
Całkowicie odpycha mnie wątek Adrianny i Gii. Niestety, Adrianna zawsze była nijaką postacią, oddzielona od reszty nie daje rady jako postać, tu trzeba by było kogoś z silniejszym charakterem. Relacje Gii z Amandą to jakieś kompletnie suche twory. Zatem odwołuję swoje słowa - nie chcę już więcej lesbijskich wątków w "90210".
Z niecierpliwością czekam na sprawę biologicznej matki Dixona, bowiem to będzie miła odskocznia od tych ciągłych wątków miłosnych. Obawiam się jednak, że nic ciekawego nie wyniknie i skończy się na dwuodcinkowym docieraniu do siebie matki i syna, po czym postać Diny zniknie.
Miło się oglądało ten odcinek. Był taki świeży i kolorowy, nawet irytujący bohaterowie stawali się dzięki temu znośni. Dobrze, że "90210" wychodzi trochę w plener, było też kilka dosyć luźnych scen, to dobrze, bo do tej pory wszystko było takie napięte.
Kluczowe wątki:
- Walka Naomi z Ivy.
- Poznajemy matkę Ivy, zaprzyjaźnia się ona z Ryanem.
- Silver jest zła na Dixona, wraca do Teddy'iego.
- Jasper dostaje zdjęcia rozbitego samochodu Annie, szantażuje ją.
Scena odcinka: Ivy z matką przy ognisku.
Dialog odcinka: Jasper pojawia się w oknie
Annie: Co tutaj robisz?
Jasper: Nie mogłem przestać myśleć, o tym co powiedziałaś. Chcę szansy jednej na milion.
Annie: Poczekaj. Więc ty nie...?
Jasper: Pójdę na policję? Nie. Za bardzo Cię kocham. Jeśli coś kochasz, pozwolisz mu odejść. A jeśli wróci, jest twoje.
Dodaje z płaczem
Tylko wróć do mnie, Annie, ok?
Ulubiony bohater: Ethan ;* i Silver Zasługi: 36
Wiek: 15 Dołączyła: 24 Paź 2009 Posty: 759 Otrzymał 32 piw(a)
Wysłany: 2010-03-20, 09:17
super odcinek, nawet lepszy od 2x13. Wprowadzał trochę humoru i po prostu ma w sobie coś takiego "innego" niż 2x13 Naomi & Ivy ta "przyjaźń" na początku była sztuczna i nie potrzebna, bo było wiadome, że w końcu będzie jakaś kłótnia o Liama. No i stało się - bójka na plaży, ale jak dla mnie to była nawet zabawna scena Ivy & Liam jeszcze w odcinku 2x13 myślałam, że byli by fajną parą ale zmieniam zdanie ze względu na to, że jak była scenka kiedy Ryan kocha się w samochodzie z Lauren, to myślałam na początku, że to Liam z Ivy i się wkurzyłam, ale później się zczaiłam, że to nie oni i od razu kamień z serca Naomi & Liam teraz kiedy Naomi nie robi z siebie takiej idealnej to wydaje mi się, że coś się miedzy nimi "odblokuje". Wcześniej naprawdę było niezręcznie i tak się zastanawiałam ile taki związek może przetrwać. A przecież wcześniej do siebie pasowali, więc co się stało, że jest jakoś.. inaczej? No ale wszystko się wyjaśniło A ta scena w stołówce, kiedy Liam rzuca się frytkami z Ivy była sztuczna.. Ale widać było, że Naomi się to nie spodobało Naomi & Silver & Adrianna & Annie brakowało mi ich wątków i fajnie było zobaczyć je znowu razem..
Jasper & Annie kurcze, ten Jasper naprawdę jest psycholem, a jakiego garba ma haha Ale cieszę się, że Annie tak łatwo się nie dała kiedy chciał iść z nią do łóżka. Niby powiedział, że nie pójdzie na policję, ale sama nie wiem.. Po tej scenie - kiedy śledzi Annie jak była z koleżankami nie wiem co myśleć.
Adrianna & Gia widzę - sprawa się rozkręca haha. Te spojrzenie Gii podczas oglądania filmu.. Coś w tym jest.
Silver & Teddy wydaje mi się, że ten związek jest taki.. "wymuszony". Zobaczymy jak to będzie, ale wydaje mi się, że to długo nie potrwa. A może zmienię zdanie na ich temat (jak to często bywa).. Silver & Dixon Silver teraz zajmie się Teddym, Dixon swoją matką - Diną, i sprawa jak na razie się zamyka.
Teddy & Dixon dobrze, że Dixon wszystko powiedział, jednak myślałam, że Teddy go nie uderzy, a jednak.. :>
_________________ "(...)Mimo to sięgnął jednocześnie do tylnej kieszeni dżinsów i wyciągnął z niej zawiązany rzemieniem, luźno pleciony woreczek z wielobarwnego materiału. Położył mi go na dłoni.
- Jest śliczny - powiedziałam - Dziękuję.
Westchnął.
- Bella, prezent jest w środku..."
/S. Meyer/
Ostatnio zmieniony przez Kubos 2010-03-20, 12:18, w całosci zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum