Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 2178 Otrzymał 290 piw(a)
Wysłany: 2009-11-14, 21:35 Odcinek 35 (2x11)
Navid budzi się w szpitalu, jednak nie pamięta kto zrzucił go ze schodów. Odwiedza go Adrianna, która po rozmowie z nim podejmuje decyzję co do swojego uzależnienia od narkotyków. Silver i Teddy zbliżają się do siebie coraz bardziej, dzięki wspólnemu losowi ich matek. Liam, Dixon i Ivy dowiadują się, że Naomi i Jen wezmą udział w wyścigach konnych i opracowują plan, aby wreszcie uświadomić Naomi o intencjach jej siostry. Annie wymyka się z Jasperem, mimo że Harry i Debbie dali jej szlaban.
Znakomity odcinek.
Wreszcie 90210 jakie oglądać chciałam: Naomi przyjaźniąca się z Silver i przepraszająca Annie, duża ekipa przyjaciół - Teddy, Liam, Dixon, Ivy, Navid, pogodzone rodzeństwo, upadek Jen itd.
Mam nadzieję, że ten odcinek był zakończeniem tej męki którą oglądałam (było gorzej niż w 1 sezonie, tylko może 3 odcinki do 11 były dobre). Teraz czekam na wątek Liam - Naomi - Annie. Nie mogę się doczekać już następnego odcinka. No i oczywiście na dalsze losy Adrianny, jak poradzi sobie z 'przyjaźnią' z Navidem, kłótnią z Silver i Naomi oraz z Jasperem, który będzie zaczepiał ją na przerwach wciskając dragi.
W sumie czekam również na wybór Silver, czy ostatecznie Teddy, czy może Dixon ? Widać, że obojgu na niej zależy.
No i Liam - Ivy czy Naomi ?
Cieszę się, że w końcu Jen powinęła się noga. Nie mogłam już patrzeć na tą jej wstrętną gębuchę okłamującą 99 % swoich przyjaciół/znajomych itp.
Tylko teraz martwi mnie co z Naomi ? Strasznie ją polubiłam, to już nie ta sama osoba co w 1 sezonie. Przecież mieszkać nie może sama, czyżby wróci do tatusia ? Jen na pewno nie raz ją jeszcze odwiedzi w najbliższych odcinkach. Chyba, że nie zniesie tego wszystkiego i zagrozi, że jak nie będzie z nią mieszkała to wyda ją - niepełnoletnia mieszkająca samotnie i Naomi będzie miała duże problemy.
Fajnie widzieć znowu Annie i Dixona razem. Jeszcze tylko pozbycie się Jaspera i będzie super.
Adrianna na początku odcinka mnie strasznie irytowała, ale po tej drugiej rozmowie z Navidem i wyrzuceniu narkotyków pokazała, że jeszcze potrafi się podnieść.
Teddy czy Dixon ? Czekam z niecierpliwością. Według mnie obydwoje pasują do Silver. Jeżeli chodzi o Liama, to szczerze wolałabym gdyby był z Naomi. Nie chcę widzieć jego miny, gdy dowie się że Naomi widziała jego pocałunek z Ivy, a Ivy zrobiła to tylko po to by dowalić Naomi.
Ostatnio zmieniony przez Kubos 2010-03-11, 21:26, w całosci zmieniany 1 raz
GENIALNY odcinek Świetnie się to wszystko rozwinęło
Ciesze sie, ze Naomi przeprosila Annie. Chocicaz przyjaciolkami raczej juz nie beda (Annie + Jasper nie znosimy popularnych )
I Bogu dzieki Annie pogodzila sie z Dixonem.
Wszystko jest na dobrej drodze
Bardzo fajny odcinek . Mam nadzieje,że Jen już nie wróci !
Co do wątku Liam'a to jesli nie będzie z Annie to napewno z Naomi .
A co do Silver to mam nadzieje,że będzie z Teddy'm ! Bardzo go polubiłam,poza tym ona i Dixon .. znowu ? to takie nudneeeee . On może być z Ivy ; p
Teraz klęski Annie przeszły na Adrianne . W sumie nie wiem czy na miejscy jej 'przyjaciółek' wybyczyłabym jej znowu . Przeraża mnie myśl,że będzie z Gia'ą . Lubie jej związek z Navid'em,tzn. lubiłam ;]
Ogólnie jestem ciekawa co z Teddym i Silver . No i oczywiście sprawy z Jasper'em .
Eh .... to okropne,że to będzie ostatni odcinek w tym roku .
Dołączyła: 28 Lut 2009 Posty: 43 Otrzymał 1 piw(a)
Wysłany: 2009-12-05, 12:31
Nys napisał/a:
Co do wątku Liam'a to jesli nie będzie z Annie to napewno z Naomi .
Czemu Liam miałby być z Annie? Chyba nie mają w ogóle ze sobą styczności teraz?
Ja osobiście wolałabym zobaczyć go z Ivy, bo wprost nie trawię Naomi, ale... okaże się
Całkiem sympatyczny odcinek. Fajnie, że Liam wreszcie się wybielił w oczach Naomi, a Jen dostała za swoje. I może jestem dziwna, ale szkoda tylko, że Naomi pogodziła się z Annie lubiłam patrzeć jak się kłóciły i knuły przeciwko sobie . Słodkopierdząca Annie zdecydowanie wywołuje we mnie mdłości, ale jako czarny charakter wypada dobrze. No ale jest jeszcze Jasper ciągnący ją na samo dno i sprawa rzekomego morderstwa ( i tak na pewno wyjdzie, że nie zabiła jego wujka, ale można jeszcze przynajmniej liczyć na ciekawe sceny).
Poza tym kibicuję Liamowi i Naomi, żeby w końcu się zeszli, bo widać, że im na sobie zleży. "Związek" Liama z Ivy pokazuje tylko jakim jest "trudnym dzieckiem" Nie potrafi chyba stworzyć normalnych relacji z dziewczyną. Na początku z Naomi było tak samo, aż szok, że w końcu wyszło na to, że mu na niej zależy
Co do Ade-stacza się i raczej nic normalnego z niej nie będzie. Ciąża, narkotyki, zdrada, biseksualizm... Ale przynajmniej jest co oglądać
Inna orientacja jest na porządku dziennym, więc nie mówmy, że się stacza, no bez przesady
Ade zakocha się w dziewczynie i tyle.
Kinnia napisał/a:
Ciąża
Tego też nie nazwałabym stoczeniem się. Stało się i tyle.
Jednak jej zachowanie po ciąży było dziwne, tzn. już w 2 sezonie, jak nie chciała być 'drama Adrianna' czy jak to leciało
Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 2178 Otrzymał 290 piw(a)
Wysłany: 2009-12-05, 19:25
Komentarz: Po rozbiciu większości związków na początku sezony dążymy do ich odbudowy, dlatego ten odcinek był bardzo kolorowy jak na swoje okoliczności.
A okoliczności były smutne, pogrzeb matki Silver. No właśnie, tylko gdzie ten pogrzeb? Pominięto bardzo ważny wątek, który już od śmierci Jackie jest traktowany z dystansem. Przy okazji poprzedniego odcinka narzekałem na to, że z śmierci Jackie nie zrobiono większego wydarzenia, teraz przyczepię się kwestii pominięcia jej pogrzebu.
Także zachowanie Silver jest zbyt spokojne i wesołe. Pociesza Teddy'iego, Naomi, pierwsze pocałunki.
Przy okazji Teddy'iego. Bardzo się zmienił, aktualnie jest to chyba najbardziej uczuciowy chłopak w 90210.
Zaś inny chłopak mnie drażni. Mianowicie Liam. Może nie tyle Liam, co Matt Lanter, u którego odgrywanie smutnych scen wychodzi strasznie sztucznie. Zatem, głowa do góry.
Jak wyjaśnienie sprawy ciągnącej się od poprzedniego sezonu wpłynie na dalsze losy bohaterów? Czy teraz wszyscy będą tworzyli paczkę? Naomi, Silver i Annie znowu będą przyjaciółkami? I co z Adrianną? Odcinek pozostawia z pewnością wiele pytań. Jedno jest pewne, ten wątek będzie przełomowy.
Jasper coraz bardziej irytuje. Potrafi być super dla Annie, jednak kiedy coś układa się nie po jego myśli właściwie terroryzuje ją. A ona ciągle się przy nim trzyma, bo nie ma nikogo innego. Może teraz się to zmieni...
Odcinek z sporą dawką humoru, wiele zabawnych dialogów i bardzo pozytywna postać Danny'iego. Wszystko toczyło się właściwie w jednym miejscu, reszta była nieistotna, stanowiła tylko przerywniki dla głównej akcji. Było ciekawie, z pewnością można zaliczyć ten epizod do grona tych lepszych w drugim sezonie.
Kluczowe wątki/czego się dowiadujemy?
- Pogrzeb Jackie Taylor.
- Naomi dowiaduje się prawdy o Jen i Liamie.
- Ryan także.
- Pierwszy pocałunek Silver i Teddy'iego.
- Naomi przeprasza Annie.
Dialog odcinka: W stajni, o koniu Jen i Naomi
Jen: Naomi, dodaj mu otuchy.
Naomi: Jesteś wielkim przystojnym mężczyzną, prawda? Jesteś. Takim muskularnym... dobrze wyposażonym.
Dann: Miło, że zauważyłaś.
Naomi: Ja... Nie chciałam.
Jen: Kochanie, jak się masz?
Dann: Fantastycznie. Kim jest twoja znajoma?
Jen: To moja siostra, Naomi.
Dann: Miło cię poznać Naomi.
Jen: To jest Danny Paris, nasz utalentowany dżokej.
Dann: I bardzo dobrze wyposażony... Jeździeckim talentem oczywiście.
Bohater odcinka: Dixon. Wreszcie powraca ten stary Dixon, wesoły na zawodach, pomocny dla Annie.
Antybohater odcinka: Adrianna. Chodząca zmora, kompletnie jej nie rozumiem.
Scena odcinka: Danny jedzie po zwycięstwo na koniu Jen i Naomi.
Pocałunek odcinka: Teddy i Silver na balkonie.
Ostatnio zmieniony przez Kubos 2010-03-11, 21:27, w całosci zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum