Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 2179 Otrzymał 290 piw(a)
Wysłany: 2009-09-27, 14:45 Odcinek 29 (2x05)
Naomi nie ma wystarczającej ilości punktów, aby dostać się na Uniwersytet Kalifornijski. Załamana, obmyśla plan, weźmie pod opiekę Richarda, syna dziekana rekrutującego studentów na Uniwersytet, jednak poznaje studenta Jamiego.
Sasha zaczyna mieć podejrzenia co do wieku Dixona, postanawia zrobić w związku z tym małe śledztwo. Navid i Adrianna idą na podwójną randkę z Teddy'm, jednak rosnące uczucia Adrianny do Teddy'iego prowadzą do niezręcznych sytuacji. Silver towarzyszy Adriannie na spotkaniu AA, niespodziewanie zjawia się tam jej matka, Jackie, która oświadcza jej, że chciałaby naprawić ich stosunki. Zła Silver odrzuca prośbę matki, jednak wszystko odwraca się do góry nogami, kiedy Adrianna ujawnia jej szokujące wieści na temat Jackie.
Ulubiony bohater: Brenda & Dylan Zasługi: 24
Dołączyła: 05 Cze 2008 Posty: 2122 Otrzymał 430 piw(a) Skąd: POLSKA
Wysłany: 2009-10-09, 16:58
Dlaczego Liam tak szybko sie pozbył tego nagrania .
Sasha chce sie pozeganac z Dixonem...czyzby czegos nie szykuje dla niego?!
Silver szybko podsumowała mame,teraz chyba załuje...
_________________ BEVERLY HILLS 90210 - najlepszy serial wszech czasów!
Najchetniej strzelilabym w morde Ade. Miec takiego chlopaka i robic cos..takiego?!
Teddy to taki plastikowy ken. ;/
Liam, Liam, Liam. kocham go, ale po cholere usunal to nagranie. podejrzewam ze bedzie tego zalowal.
Naomi, kurde jest tak wredna, bawi sie ludzmi i ich uczuciami, a mimo to ja lubie.
I Dixon, watek z Sasha uswiadamia mi jak bardzo odczuwalne jest to ze aktorzy nie maja 17 lat
Fenty_Fun, Hah święta racja. Teddy to straszny plastikowy ken.
Ech, Liam mógł się nie pozbywać tego nagrania. Przecież nigdy nie wiadomo kiedy się przyda taki ciekawy dowód na to że Jen to zwykła **** Ciekawe jak będzie z Dixonem i z Sasha.. ;>
O tak, Fenty_Fun, mnie też przeraża kenowatość Teddy'ego Dla mnie jest taki... odpychający, a Navid to normalnie złoto, nie chłopak! Najwidoczniej jednak jego związek z Adrianną zmierza ku końcowi i to wszystko przez tego Kenopodobnego osobnika o kolorze włosów Barbie-blond.
Ale od początku - wg mnie odcinek średni, nie zachwycił mnie, choć zapowiadał się ciekawie (mam na myśli wejscie Navida bo w końcu zaliczył Adriannę no i oczywiście Sashę i Debbie w salonie kosmetycznym ). Historia Jackie jakoś mnie nie zainteresowała, randka Naomi z jakimś świrniętym ekologiem też, za to miło mi się oglądało Annie i Jaspera (ten chłopak wpłynął na nią tak, że przestała mnie irytować ).
Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 2179 Otrzymał 290 piw(a)
Wysłany: 2009-10-09, 23:49
Komentarz: Życie nie jest idealne. Czy gdyby Navid nie był w tak doskonałym humorze, to zauważyłby co szykuje Teddy? Chłopak od jakiegoś czasu sam rzuca sobie kłody pod nogi, Teddy go wykorzystuje, zaaranżował sytuację w restauracji i chyba osiągnął co chciał. W jakim świetle wypada główny obiekt zamieszania, Adrianna? Marnym. Jeśli po raz kolejny daje się sprowokować do pocałunku... jest źle.
W całej sytuacji każdy odgrywał inną rolę. Navid myślał, że Adrianna rzeczywiście jest nim zauroczona, więc był najbardziej naturalny, Adrianna była miła dla Navida, bo starała siebie przekonać, że woli jego, a nie Teddy'iego, Teddy za to chciał wywołać zazdrość u Adrianny całując się z Jasmine, która stanowiła tylko dopełnienie.
Sprawa z Naomi trochę przekoloryzowana. U której nastolatki nastąpiłaby taka zmiana po dowiedzeniu się o czymś, co właściwie było wiadome. I to "O mój Boże. Noszę dres!" na koniec. Poza tym nie wiem czy dziekan, czy ktokolwiek inny, zajmujący wysokie stanowisko na uczelni mogły jej pomóc w dostaniu się na prestiżową uczelnię.
Jeśli chodzi o Richarda, to mam tylko uwagę w kwestii doboru aktora - powinien być bardziej "kujonkowaty".
Czy Liam postąpił dobrze usuwając nagranie? Oczywiście, że nie, bardzo egoistycznie posunięcie. Wahał się jakiś czas, najpierw przeszkodził mu widok zapłakanej Naomi, później Ryan. Właśnie, Ryan. Kolejny raz potwierdza się, że Ryan to naprawdę równy facet, nie tylko nauczyciel, ale i przyjaciel. Niby twardy i stanowczy, ale potrafi pomóc w trudnej sytuacji. Znowu Liam robi się bardzo potulny i niepewny, jeśli w pobliżu jest ojczym. I trudno się dziwić.
Jasper po raz kolejny pokazuje nam się jako naprawdę fajna osoba. Annie czuje się przy nim pewniej, może mu zaufać i póki co nie zawiodła się na nim. Do tego romantyk. Wciąż możemy zadawać sobie pytanie, ile on wie o Annie? A może nic nie wie, tylko co w takim razie go w niej zainteresowało? Może coś ich łączy...? Myślę, że wkrótce się dowiemy więcej w tej sprawie.
A na koniec, jak ocenić Silver? Na początku odcinka zachowywała się bardzo w porządku, jednak to co zrobiła później... My to odczuwamy teraz trochę inaczej, postrzegamy już Jackie jako tą biedną, umierającą kobietę. Silver wtedy pamiętała ją jako tą wciąż pijaną i po raz kolejny obiecującą poprawę matkę. Fakt, może trochę za ostro postąpiła, trzeba jednak pamiętać, że choroba Silver również daje się we znaki, to właśnie objawy. Na pewno Silver teraz czeka twardy orzech do zgryzienia, zapewne będzie żałowała swojej decyzji i będzie chciała przebaczyć matce.
Podsumowując, odcinek całkiem niezły. Wreszcie zostały wprowadzone nowe wątki, a ten, który ciągnie się od ostatniego odcinka poprzedniego sezonu, został lekko zepchnięty na bok.
Kluczowe wątki/czego się dowiadujemy?
- Sasha dowiaduje się ile lat ma Dixon. Rzuca go.
- Adrianna po raz kolejny daje się pocałować Teddy'iemu.
- Liam kasuje nagranie, na którym Jen przyznaje się do winy.
- Silver spotyka matkę w klubie AA. Dowiaduje się, że ta ma raka.
Scena odcinka: Liam w samochodzie usuwa nagranie Jen. Rozpacz maluje się na oczach Liama, samotnie w ciemności siedzi z telefonem w samochodzie i podejmuje bardzo trudną decyzję. Świetna muzyka.
Dialog odcinka:
Adrianna: Silver, jesteśmy przyjaciółkami. Ok? I musimy się wspierać nawzajem.
Silver: Wiem. Przykro mi, że walczyłyśmy ze sobą.
Adrianna: Twoja mama dzwoniła.
Silver: Ade, odpuść sobie.
Adrianna: Ona chciała radę jak dostać się do Ciebie.
Silver: Nie powinna Ci przeszkadzać.
Adrianna: Nie, Ty nie rozumiesz. Ona mi powiedziała coś, czego nie wiesz.
Silver: Błagam Cię. Nie ma niczego co by ta kobieta Ci powiedziała co zmieniłoby to, co o niej myślę. Nasze relację się skończyły.
Adrianna: Ona ma raka, Silver... Twoja mama umiera.
Bohater odcinka: Ryan. Za uratowanie Liama. Jak już pisałem, bardzo ciekawa postać, która dostosuje się odpowiednio do sytuacji.
Antybohater odcinka: Teddy. Za wszelką cenę chce zniszczyć związek Adrianny i Navida, a robi to w sposób żałosny. Albo jest bez serca, albo chce coś sobie udowodnić.
Pocałunek odcinka: Teddy i Adrianna. Znowu "niechcący", ale ma to swój urok.
Ostatnio zmieniony przez Kubos 2010-03-11, 21:19, w całosci zmieniany 1 raz
Ulubiony bohater: Brenda
Wiek: 20 Dołączyła: 12 Cze 2008 Posty: 40 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-10-11, 12:15
Pierwszy odcinek sezonu, który był super dla mnie:)
Nie wiem jak Ade może woleć Teddego zamiast Navida...
Naomi mimo tego, że jest taką manipulatorką to jest i tak świetna. Lubię ją Najlepsza była, gdy dowiedziała się, że są współlokatorami albo jak "jechała" na tym różowym rowerku:P
Co do Silver, w sumie na początku nie dziwiłam jej się, że tak powiedziała. Z drugiej strony, jak musiała poczuć się jej matka, nie piła tyle czasu. Takie wyznanie córki musiało ją totalnie zaboleć i pewnie, gdyby nie to, że ma raka znów sięgnęłaby do kieliszka...
Odcinek całkiem spoko, tylko jedna nieprawidłowość mi się nasuwa i to już od kilku odcinków..Liam myśli, że udowodniając Naomi, że nie spał z Annie, lecz z Jen, sprawi, że ta mu wybaczy i znów będzie chciała z nim być..Ale tak czy siak ją zdradził..
_________________
Hej, hej, to z Ciebie śmieję się.
O taaak, Ty wiesz lepiej jak ja żyję
Racja Amelia, tak czy siak Liam zdradził Naomi. Ale nie zapominajmy jak do tej zdrady doszło. Liam dowiadując się od rzekomej sąsiadki, że Naomi rozpowiada na lewo i prawo o jego problemach poczuł, że Naomi go oszukała i jednocześnie zdradziła emocjonalnie. Oczywiście nie oczyszcza go to z tego co zrobił ale przynajmniej jego zdrada nie wynikała z problemów z zachowaniem wierności. On się po prostu mścił za to co zrobiła mu dziewczyna której zbyt szybko zaufał.
Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 2179 Otrzymał 290 piw(a)
Wysłany: 2009-10-11, 17:34
Amelia, jeśli Naomi dowie się, co zrobiła Jen, jej złość przejdzie z Liama na siostrę. Poza tym, mniejszy będzie miała do niego żal jeśli przespał się z inną dziewczyną i został wrobiony, niż jak zrobiłby to z jej przyjaciółką.
Zresztą wyjaśnienie sytuacji ratuje także Annie.
Ulubiony bohater: Annie
Dołączyła: 03 Maj 2009 Posty: 4
Wysłany: 2009-10-12, 22:52
Jak dla mnie- odcinek jeden z lepszych. Nie będę pisała swojej 'recenzji' ponieważ wszystko co mądre zostało już powiedziane
Dodam tylko, że Liam w tym sezonie przestał być już takim 'bad boyem'. Nie wiem jak inni, ale wolałam go w tamtym wydaniu. Jednak jego fryzura jest mega słodziak
W tym odcinku nie było materiału na dobrą recenzję czy też przemyślenia.
Po prostu na plus: Annie i Jasper- po za tym co napisał Kubos można dodać iż jest on dla Annie odskocznią od wszelkich zmartwień i izolacją od pseudoprzyjaciół. Chodź w dalszym ciągu mi Jej żal ponieważ w tym sezonie jest strasznie samotna.
Ryan - jakby na to nie spojrzeć powiedział rodzicom Liama prawdę a przy okazji "zapomniał" wspomnieć o incydencie z telefonem.
Na nijak : Dixon i Sasha- chory układ po prostu a na dodatek został im jak widać tylko sex zamiast związku
Silver - może na drugi raz zastanowi się co mówi
Na minus : Adrianna i Naomi - ta pierwsza za tendencję do puszczania się i całowania z byle kim a także za tendencję polskiej nastolatki ( przewrócone w głowie i dupie oraz nie wie czego chce) a ta druga za swój plan dostania się na Uniwersytet.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum